Wakacje - wakc. w Krakowie

Doszedłem do wniosku, że w wakacje zostanę w mieście. Wysłaliśmy z żoną dzieciaki na wieś do mojego brata, a sami, skoro firma którą rozkręcałem nie przynosiła jeszcze spodziewanych profitów, mieliśmy korzystać z uroków Krakowa. Oficjalny informator, wydawany przez Krakowskie Centrum Kultury, był na stronie Wakacje wprost naszpikowany atrakcjami. Już dawno nie byliśmy w kinie czy na jakimś koncercie, a już o takiej formie sztuki jak teatr czy opera nawet nie wspomnę. Moja Joanna ucieszyła się z tych różnych imprez organizowanych w grodzie Kraka i poprzysięgła sobie, że nie pożałuje, iż nie byliśmy na wakacjach z prawdziwego zdarzenia. I faktycznie czas mieliśmy absolutnie zorganizowany. Nie było chwili wytchnienia. Teatr, kino, kilka koncertów, codzienne wyjścia na siłownię, basen, wycieczki rowerowe, a poza tym różne imprezy na mieście. Myślałem, że z żalu nie przeżyję tych wakacji w mieście, ale ku mojemu zaskoczeniu udały się nadspodziewanie.