Fajerwerki - fajerwerki
Wraz z żoną wybraliśmy się na bal maskowy podczas którego odbył się pokazy sztucznych ogni. Na początku byłem sceptyczny temu by przebierać się za jakiegoś szlachcica z szesnastego wieku, jednak cała impreza wypadła wręcz wspaniale. Żonie bardzo podobała się muzyka grana przez zespół, stroje stylizowane na epokę, mi bardziej przypadła do gustu architektura zamku, w jakim zorganizowano przyjęcie oraz serwowane drinki. Największe wrażenie zrobiły na nas jednak pokazy pirotechniczne. Gdy wybiła dwunasta godzina, wszystkie pary - wszyscy poprzebierani niczym postacie z czasów renesansu, również obsługa - zebrały się w ogrodzie, z którego mięliśmy podziwiać
Fajerwerki i sztuczne ognie. Smyczki i kontrabas nagle przestały grać, wtoczono wielkie bębny, oraz kilkanaście mniejszych, na dźwięk pierwszego uderzenia w skórę wielkiego bębna, na niebo rozbłysła poświata złożona z dziesiątek wielobarwnych ogni. Po chwili udało mi się zauważyć, że bębniarze wystukują rytm zgodny z hałasem powodowanym wybuchami fajerwerków. To było wspaniałe wrażenie słuchać tej nietypowej muzyki. Bardzo miło wspominamy z żoną tamten bal i polecamy każdemu !