konferencje - konferencje
Na konferencje do Sopotu pojechałam jako asystentka szefa. Inaczej chyba nigdy nie znalazłabym się w tak reprezentacyjnym miejscu jakim jest hotel Haffner. Uczestniczyłam w konferencjach i robiłam notatki szefowi.
konferencje trwały po kilka godzin ale dla mnie nie sprawiało to problemu. Cały hotel i sale konferencyjne były tak wymuskane ,że przebywanie tam sprawiało przyjemność. Nie wspomnę już o pokoju którym byłam zachwycona. Codziennie też po konferencji miałam czas wolny. Szef chodził pograć w golfa a ja w tym czasie mogłam korzystać z hotelowych atrakcji.Upodobałam sobie instytut Spa.Pływałam w basenie i oddawałam się masażom. Dzień kończyłam w hotelowej restauracji jedząc wspólną kolację z szefem.Bajka.
Ciekawe linki: